KOREA vs KOREA

Posted on 2010/11/25

0


Kilka dni temu miał miejsce atak artyleryjski Korei Północnej na południowokoreańską wyspę Yeonpyeong. Nie jest to pierwszy tego rodzaju incydent: w marcu tego roku Korea Północna zatopiła południowokoreańską korwetę, a w przeciągu ostatnich kilku lat kilkakrotnie dochodziło do zbrojnych spięć między tymi zwaśnionymi państwami.  Ostatni atak nie oznacza więc, że jesteśmy na skraju globalnego konfliktu, jednak wywołuje słuszne obawy szczególnie w Korei Południowej i Japonii, która również leży w zasięgu północnokoreańskich rakiet.  Ale nie o tym tutaj.  To wydarzenie przypomniało mi o jednym z najciekawszych filmów ostatnich lat dotyczącym konfliktu między tymi dwoma bratnimi państwami: „J.S.A.:Joint Security Area” z 2000 roku.

Reżyser i scenarzysta Chan-Wook Park, znany w Polsce przede wszystkim jako twórca filmu „Oldboy„, punktem wyjścia swojego filmu uczynił podobne zbrojne spięcie, mające miejsce na granicy dzielącej oba państwa i dochodzenie prowadzone przez międzynarodowych obserwatorów w celu wyjaśnienia jego przyczyn. Doskonały warsztatowo Park wprowadza nas w historię o nastroju politycznego dreszczowca, utrzymaną w wojenno-sensacyjnym stylu. Jest to jednak jedynie pretekst do ukazania  emocjonalnego dramatu ludzi tej samej narodowości, mówiących tym samym językiem, których dzieli ideologia i absurdalna sytuacja polityczna. Łączy za to przypadkowo odkryta przyjaźń.

Kino europejskie również doczekało się wyjątkowo udanej opowieści o absurdzie wojny domowej, wychodzącej z podobnego założenia, co film Chan-Wook Parka.  „Ziemia niczyja” (2001) bośniackiego reżysera Denisa Tanovica ukazuje tragikomiczną sytuację, w której znajdują się dwaj mężczyźni – Bośniak i Serb. Sytuację, która zmusza ich do współpracy i przełamania poważnych różnic ideologicznych. Mimo bólu i ran zadanych sobie nawzajem przez oba narody, bohaterów filmu łączy dużo więcej niż sami by chcieli i gotowi byli przyznać.

Pozostaje mieć nadzieję, że decydenci odpowiedzialni za wysyłanie statków wojennych i odpalanie rakiet znajdą chwilę, by zapoznać się z filmografią przedmiotu, którym tak nonszalancko się zajmują.

by: Grzegorz Kruk 2010

Reklamy
Posted in: Film, Grzegorz Kruk