GO GO GOLD

Posted on 2011/04/18

1


Po trzech latach od debiutanckiej płyty, Santigold powraca – w dobrym stylu i w doborowym towarzystwie. Właśnie wypuściła nowy kawałek „Go” nagrany razem z Karen O. i Nickiem Zinnerem z Yeah Yeah Yeahs. W wywiadzie dla „Life + Times” Santigold stwierdziła, że „Go” ma podwójne znaczenie – z jednej strony jest wyzwaniem dla moich wszystkich potencjalnych przeciwników, by stanęli ze mną twarzą w twarz i dowiedli swego. Z drugiej ma mi przypomnieć, że ja też muszę stanąć na wysokości zadania. To pierwszy od trzech lat singiel nowojorskiej electro-raperki i jednocześnie debiut pod nowym imieniem. Poprzednie nagrania sygnowane były jeszcze pseudonimem Santogold, który White zmuszona była zmienić po wytoczeniu jej sprawy przez Santo Rigatuso, od 1983 roku podpisującego się jako Santo Gold. Ten jubiler, twórca telezakupowych reklam i reżyser nigdy nie wprowadzonego do kin filmu „Blood Circus” (science fiction osadzone w środowisku wrestlingowym) próbował nawet na fali zainteresowania procesem rozpocząć własną karierę muzyczną i wydał album „I Am The Real Santo Gold”. O sprawie i o samym Santo Goldzie szybko zapomniano – zupełnie odwrotnie niż o Santi White, bo niezależnie do imienia, to ona ma z tej dwójki większy talent.

Od czasu debiutanckiego albumu „Santogold” White imała się najróżniejszych kolaboracji – umacniała swoją pozycję na scenie niezależnej współpracując między innymi z Basement Jaxx, Davidem Byrnem czy N.A.S.A., jednocześnie chętnie tworząc komercyjne hity dla gwiazdek takich jak Christina Aguilera czy Ashlee Simpson. Do wyprodukowania „Go” Santigold zaprosiła Switcha z Major Lazer i Q-Tipa. Sam kawałek zapowiada nowy album „American Dreaming”, który powinien ukazać się jeszcze w tym roku. Artystka nie ujawnia na razie zbyt wielu szczegółów, wiadomo tylko, że na krążku pojawi się sporo gości. „Go” stawia poprzeczkę całkiem wysoko i takie też są nasze oczekiwania.

by: Grzegorz Kruk, Kuba Żary 2011

Reklamy