FUNNY FARIS FACE

Posted on 2011/08/11

1


Wystarczy spojrzeć na kilka scen z filmu „Overboard” Garry’ego Marshalla  z 1987 roku, żeby zrozumieć fenomen Anny Faris. Aktorka wychowała się na tym filmie, zna go na pamięć i nie wystarczy powiedzieć, że jest fanką Goldie Hawn. Amerykanka, której kariera rozpoczęła się z radosnym impetem po premierze „Strasznego Filmu”, przypomina córkę albo młodszą siostrę Goldie – łączy je urok, wytrzeszcz wiecznie zdziwionych oczu, blond czupryna, a przede wszystkim umiejętność komiczna, która z najbardziej miernego filmu potrafi uczynić lekkostrawne danie.

Anna Faris wyróżnia się na mapie amerykańskich aktorów komediowych. Nawet Seth Rogen nie dorównuje jej w autoironii. Faris sprawia wrażenie, jakby dziwiło ją, że znajduje się przed kamerą. W pamiętnej scenie z „Między słowami” Sofii Coppoli, Amerykanka tylko pozornie odgrywa siebie – nadpobudliwą aktoreczkę promującą własną twarz w Japonii. Tak naprawdę Faris ośmiesza własny wizerunek, świadomie się kompromituje i daje pstryczek w nos naturalnej i na pierwszy rzut oka bezpretensjonalnej Charlotte (Scarlett Johansson).

Spektrum nieszczęść, drobnych trudności rosnących do rozmiarów barykad, potknięć, faux pas, dotykających ekranowe bohaterki Faris, dają możliwość błyskawicznej identyfikacji. Wszystkie postaci Faris są zarysowane grubą kreską – od filmu „Smiley Face”, w którym nadmiar spożytego zioła wywołuje jedną z najzabawniejszych kinowych reakcji łańcuchowych, aż po „Ilu miałaś facetów?” (czyli dziwne tłumaczenie angielskiego tytułu „What’s Your Number?”). Ale Faris nie jest tylko bombką na filmowej choince. Jej obecność na ekranie potrafi wytrącić z równowagi, obnażyć misternie tkany fałsz i skontrapunktować pozy i maski – jak w „Tajemnicy Brokeback Mountain”.

Na koniec – jedna z piękniejszych scen z rewelacyjnego „Smiley Face”:

by: Agnieszka Jakimiak 2011

Reklamy