CZYTAT #23

Posted on 2014/12/12

0


Życie ludzkie, odarte z blichtru i bezsensownej ruchliwości, sprowadza się przecież właśnie do tego: rozmnożywszy się, człowiek osiąga cel swojego gatunku, a jego własne cele to tylko iluzja, impuls, który zachęca do tego, by rano podnieść się z łóżka. Jednak jeśli spojrzeć na to obiektywnie, tak jak ja we własnym mniemaniu patrzyłem, dostrzegało się wyraźnie, jak daremne były to wysiłki, jak daremna była cała reprodukcja, bo przecież służyła tylko do wytworzenia nowych, bezużytecznych istot. I tak naszła mnie myśl: a co jeśli obóz, z całą swoją sztywną organizacją, ze swą absurdalną przemocą, z drobiazgową hierarchią, jest tylko metaforą, reductio ad absurdum codziennego życia?

Jonathan Littell, Łaskawe, tłum. M. Kamińska-Maurugeon, Kraków 2008, s.646.

 

Reklamy