Awangarda z Ameryki i świeża krew z Polski [OFF]

Posted on 2015/05/06

0


6060405_header copy1.jpg

The Residents i Sun Ra Arkestra dla tych, którzy lubią wyzwania i Susanne Sundfør dla wielbicieli melancholijnych pieśni ze Skandynawii oraz znakomici przedstawiciele polskiej sceny – to tylko część tego, co OFF FESTIVAL 2015 ma do zaproponowania.

The Residents
Bardziej idea niż zespół w tradycyjnym, rock’n’rollowym tego słowa znaczeniu. Kolektyw artystyczny, którego działania wykraczają daleko poza nagrywanie płyt (choć awangardziści z Kalifornii mają już ich w dorobku kilkadziesiąt) i granie koncertów (choć te niezmiennie robią piorunujące wrażenie), bo The Residents to również sztuka performatywna, video art i projekty multimedialne, do których angażowani są często inni artyści. Surrealistyczny, niepokojący show The Residents będzie na pewno jedną z najwspanialszych chwil tegorocznego OFF Festivalu.

Susanne Sundfør
W swojej rodzimej Norwegii – wielka gwiazda. Poza granicami ojczyzny jeszcze na fali wznoszącej, również za sprawą znakomitych wspólnych nagrań z Röyksopp, M83 czy Nilsem Petterem Molværem. Fenomenalna wokalistka, pianista i kompozytorka, w której muzyce eteryczny pop przenika się z intensywnym pulsem electro, jazzowym feelingiem i elegancją muzyki klasycznej. Wydany w tym roku album „Ten Love Songs”, szósty już w dorobku artystki, przez recenzenta „The Guardian” został uznany za doskonały. Doskonale go rozumiemy.

SS1.jpg

Sun Ra Arkestra
Sun Ra – pochodzący z Saturna kompozytor, pianista, poeta i filozof, pionier afrofuturyzmu i lider jednego z najbardziej oryginalnych zespołów w historii muzyki rozrywkowej. Gdyby żył, miałby dzisiaj 101 lat. Na szczęście, jego dzieło nie zostało porzucone i Sun Ra Arkestra wciąż działa, pod kierownictwem saksofonisty Marshalla Allena, ucznia i współpracownika Sun Ra od połowy lat 50. ubiegłego wieku. Ich muzykę trudno jednoznacznie sklasyfikować – grali jazz tradycyjny i free, zachłystywali się fusion i elektroniką, eksperymentowali, poszukiwali, wracali do korzeni… Dzisiaj koncerty Sun Ra Arkestra to jedyna w swoim rodzaju podróż przez ostatnie 60 lat muzyki. I oczywiście w kosmos.

Doldrums
Formacja dowodzona przez pochodzącego z Montrealu Airicka Woodheada, który zaczynał od setów didżejskich i solowych produkcji. Od początku było to unikalne, jego własne i – jak na wydanej niedawno przez Sub Pop płycie „The Air Conditioned Nightmare” – łączące nowofalowy niepokój z pulsem muzyki tanecznej. „Zawsze podobała mi się koncepcja Franka Zappy, który uważał, że koncert to chaos. Dążymy do realizacji tego pomysłu, by na każdym naszym koncercie zdarzało się coś niezwykłego” – obiecuje Airick. Trzymamy za słowo.

King Khan & The Shrines
Jesteśmy dumni z tego, że OFF Festival jest miejscem, na którym mogą spotkać się Sun Ra Arkestra i – na przykład – Iceage. Rezydująca obecnie w Berlinie, międzynarodowa ekipa King Khan & The Shrines to grupa, która brzmi jak wspólny projekt dwóch wcześniej wymienionych. Garażowy, rockowy czad połączony z jazzem i psychodelicznym soulem, napędzany energią charyzmatycznego frontmana. Ich płyty zachwycają eklektyzmem, ich koncerty z miejsca przechodzą do legendy, a zespół mimo relatywnie młodego stażu (zadebiutowali już w nowym stuleciu) cieszy się zasłużenie kultowym statusem.

Kaszebe
Projekt Ola Walickiego, kontrabasisty jazzowego – i yassowego – a także kompozytora i producenta. W ubiegłym roku nagrał znakomitą płytę „Kaszebe II”, na której liderowi towarzyszyli inni luminarze trójmiejskiej sceny: M.Bunio.S (głos, gitara, sample), Piotr Pawlak (gitara), Tomek Ziętek (trąbka, klawisze) i Kuba Staruszkiewicz (perkusja). Gościnnie wystąpili (i teksty napisali) m.in. Tymon Tymański, Gaba Kulka i Dorota Masłowska, nad wszystkim unosił się dadaistyczny duch Kur (tak, wiemy, że kury nie latają), zaś z zaświatów życzliwie zerkał Zappa.

LXMP
To może niech sami się przedstawią? „LXMP czyli dwóch miłych chłopaków, których każdy wpuściłby do siebie do domu zupełnie ich nie znając. Tacy są mili.” Wszystko prawda – ale weźcie też pod uwagę, że kiedy już Macio Moretti i Piotr Zabrodzki pojawią się na waszym kwadracie, zagrają na wszystkim, co im wpadnie w ręce i nic już nie będzie takie jak wcześniej. W 2013 roku przenicowali „Future Shock” Herbiego Hancocka, przed rokiem ukazał się ich wspólny album z Claytonem Thomasem, teraz też coś szykują. Może na OFFie dowiemy się co.

Hidden World
Nazwa, która przywołuje skojarzenia z debiutem Fucked Up i muzyka również nawiązująca do najlepszych hardcore’owych tradycji, a jednocześnie świeża i kipiąca energią. Świetny debiut płytowy „Singles” (jak sama nazwa wskazuje, zbiór numerów znanych wcześniej z epek) to ledwie uwertura do koncertowej siły tej puławskiej załogi. Hidden World wystąpią na OFFie w ramach prezentacji nowych podopiecznych kultowego labelu Antena Krzyku.

Ukryte Zalety Systemu
Oto „polski zespół rozrywkowy związany z wartościami negatywnymi”. Zimne, postpunkowe brzmienie, motoryczny puls sekcji i beznamiętnie podane teksty, obok których nie sposób przejść obojętnie. Debiutancki album wrocławskiej formacji – zatytułowany po prostu „Ukryte Zalety Systemu” – ukazał się nakładem wytwórni Antena Krzyku i oni również wystąpią w ramach wspomnianego wyżej showcase’u.

[peru]
Kolejni podopieczni Anteny Krzyku, która niedawno wydała na winylu najnowszy, drugi album lubelskiej formacji, zatytułowany „Ktoś z nich”. Potężny ryk basu, transowy rytm, jazgotliwe gitary, duża wyobraźnia muzyczna i mocne, choć poetyckie teksty – posthardcore’owej muzyce [peru] bliżej do tego, co grało się na amerykańskim Wschodnim Wybrzeżu w latach 90. czy katalogu Amphetamine Reptile, niż na przykład do tradycji Jarocina.

Małe Miasta
Kiedy awatary w internecie kłóciły się, czy MM to hip-hop, czy hipsterka, cały nakład debiutu płytowego duetu, wydanego w Alkopoligamii, rozszedł się w przedsprzedaży. Nic dziwnego – dawno nie było u nas propozycji tak aktualnej, intrygującej i wielowymiarowej. Mateusz Gudel odpowiada tu za produkcje, Mateusz Holak mu w tym asystuje, ale jego dziełem są też wokale i teksty. Podobno już powstaje nowy materiał.

Olivia Anna Livki
Berlińska artystka polskiego pochodzenia, wszechstronnie utalentowana i brawurowo niezależna – od scen, trendów oraz współpracowników. Wszystko robi sama, wszystko inaczej i wszystko dobrze. Jej frenetycznym kompozycjom, opartym na porywającym rytmie i intrygujących wokalizach nie sposób się oprzeć. Lada moment ukazuje się jej drugi album „STRANGELIVV”, jeszcze bardziej niepokorny i oryginalny, a przy tym bardziej dojrzały od debiutu.

Dog Whistle
Dwie dziewczyny, zafascynowane amerykańską alternatywą, które w sypialni jednej z nich grywały swoje proste piosenki. Wypatrzone przez Natalię Fiedorczuk na jednym z warszawskich przeglądów zostały zaproszone do otwarcia jej koncertu… i jakoś poszło. Bezpretensjonalne, radosne, ale niegłupie granie, które możecie poznać już przed OFFem, za sprawą wyprodukowanego przez Michała Kupicza i wydanego niedawno debiutu, zatytułowanego po prostu „Dog Whistle”.

Enchanted Hunters
Duet z Trójmiasta, nawiązujący do (freak)folkowej tradycji zza oceanu. Mocny rozmarzonymi, kruchymi kompozycjami, rozpisanymi na takie instrumenty jak gitara, skrzypce, klawisze i flet oraz – oczywiście – piękne głosy. W ubiegłym roku wydały rzadkiej urody epkę „Little Crushes” i zapowiadają nowy album.

Rycerzyki
Sekstet pochodzący – jakżeby inaczej? z taką nazwą? – z królewskiego miasta Krakowa, który jednak niewiele ma wspólnego z muzyką dawną. To jak najbardziej współczesny indie pop, chwytający za serce melodiami, rozumowi natomiast imponujący wysmakowanymi aranżacjami. Podobno nagrali już debiutancką płytę. To może być debiut roku.

Tania O.
Wcześniej nazywali się Tania Odzież, a jeszcze wcześniej musieli dorwać się do kolekcji płytowych swoich rodziców i dziadków. Propozycja tego warszawskiego kwartetu to oryginalne połączenie złotej ery rock’n’rolla z psychodelicznym nerwem pierwszym punkowych orkiestr zza oceanu.

Kortez
Polski bluesman. Młody, a już po przejściach. Nieprzenikniony, choć do bólu szczery. Songwriter z południa kraju, odkryty przez wytwórnię Jazzboy, której nakładem ukazała się jego debiutancka epka. Numer „Zostań” jest tak dobry, że wiemy już na pewno, że Kortez zostanie z nami dłużej.

PAN Records Showcase: Afrikan Sciences, Lee Gamble, M.E.S.H.
Berliński label prowadzony przez Billa Kouligasa, eksplorujący eksperymentalne rubieże muzyki elektronicznej, zaprezentuje na OFF Festivalu trzech swoich artystów. Afrikan Sciences przygotuje swoją firmową miksturę starego jazzu, oldschoolowego hip-hopu i kosmicznego funku. Lee Gamble pozwoli nam się zanurzyć w swoich onirycznych eksperymentach z dźwiękiem i przestrzenią, a Amerykanin z urodzenia lecz Berlińczyk z wyboru M.E.S.H. odurzy nas swoją eklektyczną i surrealistyczną wizją hip-hopu.

Jubilee Party curated by Ron Morelli

Ron Morelli – DJ, producent oraz założyciel i mózg wytwórni L.I.E.S. gościł wraz ze swoją ekipą na OFFie już przed rokiem. Tym razem wraca, by zagrać na naszej imprezie urodzinowej! Szykujcie się na spotkanie z najlepszą współczesną muzyką taneczną. Podczas trzech nocy opatrzonych szyldem Jubilee Party curated by Ron Morelli zagrają dla was: Shawn O’Sullivan (live), Ron Morelli & Low Jack (DJ) oraz Bookworms & Steve Summers (live).

Karnety można kupic w OFF Sklepie. sieciach tickepro.pl i eBilet.pl oraz salonach Empik.
Cena za miejsce na polu namiotowym to 60 złotych, dodatkowa doba 6/7 sierpnia – 20 zł.

Bilety jednodniowe będą w sprzedaży od dnia 10 czerwca.

Reklamy
Posted in: Uncategorized