CZYTAT #72

Posted on 2016/02/01

0


Słońce funkcjonuje jako symbol Australii, podkreślając optymizm jej mieszkańców i słoneczną pogodę, która tam panuje. Wpisanie w kulturę Australii tego i wielu innych symboli, które tworzą specyfikę miejscowego krajobrazu, nie było łatwe – odmienna kultura Aborygenów, pory roku przychodzące o niewłaściwej porze, ptaki, które nie latają, brak zwierząt stanowiących tradycyjne literackie symbole, jak słowik czy skowronek, a zamiast nich – „śmiejący się” ptak kookaburra, kangur, koala, papugi, jaszczurki, eukaliptusy, węże, czerwony monolit Ayers Rock, diabeł tasmański… Przykłady można mnożyć. Samotność, bezdomność, wyalienowanie, dziwność, groza, oddalenie od domu – cechy podkreślane przez dziewiętnastowiecznych podróżników i badaczy w zetknięciu z nowym lądem – coraz rzadziej zdają się gościć w filmach australijskich. Zamiast tego pojawia się poczucie odrębności narodowej, inności wynikającej w dużej mierze z uwarunkowań geograficznych.

Marek Haltof, Kino australijskie. O ekranowej konstrukcji Antypodów, Gdańsk 2005,  s. 88.

Więcej o  Australii i Nowej Zelandii w programie Siódmy Kontynent w każdą niedzielę o godzinie 19:00 na antenie Radia LUZ.

 

Reklamy