Browsing All Posts filed under »Czytaty«

CZYTAT #88

23 czerwca, 2016

0

Przepływ ludzi i myśli, podobnie jak wymiana wiedzy i know-how, jest sprawą kluczową dla współczesnego świata sztuki. Dziś nie tylko sami twórcy, ale także kuratorzy i menedżerowie kultury, mogą czerpać z pobytów w nieznanym miejscu czy z pracy w nowym kontekście kulturowym i realizować dzięki temu swe artystyczne zamierzenia. Karolina Bieniek A-i-R Wro Talks, [w:] […]

CZYTAT #87

13 czerwca, 2016

0

Jakby naszła mnie jakaś perwersyjna potrzeba pokrzyżowania swoich planów, zdemolowania swoich sukcesów, kiedy je osiągnęłam, pracy na przekór zainteresowaniom. (…) Byłam w beznadziejnej formie, gdy wieczorem wpadłam do atelier, nie zdążyłam ozdobić przyjęcia ani samej siebie, jak planowałam. Poza tym, nie spodziewałam się, że Vivica będzie chciała wziąć ze sobą kochankę oraz Mayę, którą się […]

CZYTAT #86

6 czerwca, 2016

0

L’Italia senza la Sicilia, non lascia nello spirito immagine alcuna. È in Sicilia che si trova la chiave di tutto […] La purezza dei contorni, la morbidezza di ogni cosa, la cedevole scambievolezza delle tinte, l’unità armonica del cielo col mare e del mare con la terra… chi li ha visti una sola volta, li […]

CZYTAT #85

30 Maj, 2016

0

Czy warto było opracować Encyklopedię, wprowadzać Wiek Oświecenia i robić Rewolucję po to tylko, żeby stwierdzić, iż wystarczy wygiąć powierzchnię lustra, by znaleźć się w świecie fantazji? A czyż nie łudzi nas co rano przy goleniu zwykłe lustro, w którym patrzy na ciebie ktoś skazany na wieczną leworęczność? Umberto Eco, Wahadło Foucaulta, tłum. A. Szymanowski, Warszawa […]

CZYTAT #84

21 Maj, 2016

0

Rozciąga się przede mną cały dzień, prawie półtora tysiąca wypełnionych pustką minut. Mogłabym pójść na targ przy Broad, kupić trochę sarniny i pancettę i spędzić czas na gotowaniu. Mogłabym usiąść na sofie z kubkiem herbaty i pooglądać „Sobotnią kuchnię” w telewizji. Mogłabym pójść poćwiczyć. Poprawić CV. Mogłabym zaczekać, aż Cathy wyjdzie z domu, pójść do […]

CZYTAT #83

10 Maj, 2016

0

Mój zespół objawów polega na tym, że pociąga mnie wszystko, co popsute, niedoskonałe, ułomne, pęknięte. Interesują mnie formy byle jakie, pomyłki w dziele stworzenia, ślepe zaułki. To, co miało się rozwinąć, ale z jakichś względów pozostało niedorozwinięte; albo wręcz przeciwnie – przerosło plan. Olga Tokarczuk, Bieguni, Warszawa 2007, s. 22.

CZYTAT #82

21 kwietnia, 2016

0

„Wynalazek mikroskopu otworzył nam oczy na pewien niedostępny do tej pory obszar świata. Zobaczyliśmy bakterie i tak dalej. Często w naszych filmach chodziło o ujawnienie pewnego mechanizmu, jaki doprowadza do tego rezultatu końcowego jakim jest film. W tym wypadku byłby to obraz bakterii i film nie jest niczym więcej, chodzi o mechanizm. Nas nie interesują […]

CZYTAT #81

16 kwietnia, 2016

0

MARCIN KWIETOWICZ: Co robić z postmodernizmem dzisiaj? GRZEGORZ PIĄTEK: To jest już część historii, a jednocześnie cały czas żyjemy w postmodernizmie, bo przecież wciąż panuje pluralizm estetyczny, od architektury żąda się wpisania w kontekst, akceptuje się pewną fasadowość. Więc po pierwsze należy mu się przyglądać. Przy czym nie chodzi o jednoznaczną admirację czy potępienie, tylko […]

CZYTAT #80

11 kwietnia, 2016

0

Zachowaliśmy się w stosunku do faszystów (mówię przede wszystkim o ich młodych przedstawicielach) w sposób rasistowski: to znaczy pochopnie i bezlitośnie uznaliśmy, że w rasistowski sposób są oni predestynowani do bycia faszystami, a w obliczu takiej decyzji dotyczącej ich przeznaczenia nie dało się nic zrobić. Powiedzmy to otwarcie, wszyscy wiedzieliśmy, w naszej prawdziwej świadomości, że […]

CZYTAT #79

3 kwietnia, 2016

0

Metafory, jakimi posługuje się Foucault, by opisać sytuację współczesnego Cogito, krążą wokół symboliki utraty gruntu. Gęstość, w jakiej myśl grzęźnie. Mowa, po której powierzchni myśl się ślizga. Praca, która stanowi podstawę ludzkiego życia, a która tutaj się wymyka. W końcu życie, które unosi nas na chwiejnym grzbiecie fali po to tylko, by za chwilę z […]

CZYTAT #78

24 marca, 2016

0

Di nie miała kasy, a kto nie ma kasy, ten w Szwajcarii nie jest mile widziany. Nie jest mile widziany ani w saunie Apollo, ani w Karuzeli, ani w Odeonie, ani w Barfusserze… Nie ma już żadnych wybielonych uśmiechów i miłych przywitań „kricca!” (szwajcarska wersja „gris got”). Michał Witkowski, Fynf und cfancyś, Kraków 2015, s. […]